Jak pogodzić wersety

Najważniejsza księga Chrześcijan
Awatar użytkownika
Loreena
Posty: 406
Rejestracja: 17 marca 2017, 22:52
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Loreena » 16 sierpnia 2017, 21:46

Helena, nie pisuję już na forum, ale chciałam Ci dać link.

https://www.gotquestions.org/Polski/Ksiega-Zycia.html

Jest niby obok tematu, ale chodzi o pewność. Zbawienie to nie jest nasze dzieło tylko Boga, a łaska jest wystarczająca. Trzymaj się mocno Pana Jezusa zwłaszcza w te dni kiedy się wszystko wali i szukaj biblijnej społeczności z dobrymi owocami.
Pozdrawiam!
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto wasz dom zostanie wam pusty.

Awatar użytkownika
Katol
Posty: 652
Rejestracja: 25 lutego 2017, 12:54
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Katol » 17 sierpnia 2017, 10:41

Już samo to, że są różne zdania, dowodzi, że zrozumienie Pism Świętych jest trudne.
To by przecież sporów doktrynalnych nigdy nie było.
Jaka to sekta twierdzi, że zrozumienie ksiąg biblijnych jest łatwe?
Dziecko Maryi; Dwudziesty Piąty;

Helena
Posty: 10
Rejestracja: 05 sierpnia 2017, 10:58
Płeć: Kobieta
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Helena » 17 sierpnia 2017, 12:51

Jaka to sekta twierdzi, że zrozumienie ksiąg biblijnych jest łatwe?

Jedyna sekta w jakiej byłam, i to zostałam dożywotnio do niej przyłączona bez mojej zgody to kościół rzymsko-katolicki.
Czy zaspokoiłam twoją ciekawość?
@bert04
A jednak o dogmaty chodzi, o te maryjne, ale to chyba inny temat.
Z uwagą kolejny raz przeczytałam List Piotra, a także Judy (uwielbiam, szczególnie jego końcówkę).
Bardzo dziękuję.
@Loreena
Dziękuję, skorzystam, poczytam.

Awatar użytkownika
bert04
Posty: 101
Rejestracja: 28 maja 2017, 17:31
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: bert04 » 17 sierpnia 2017, 13:15

Helena pisze:
17 sierpnia 2017, 12:51
Jaka to sekta twierdzi, że zrozumienie ksiąg biblijnych jest łatwe?

Jedyna sekta w jakiej byłam, i to zostałam dożywotnio do niej przyłączona bez mojej zgody to kościół rzymsko-katolicki.
Niezależnie od tego, czy uważasz KRK za sektę, jedną z wielu wspólnot chrześcijańskich czy też jedyną drogę zbawienia - obowiązuje pisownia wielkoliterowa. "Kościół Rzymskokatolicki", ewentualnie "Kościół rzymskokatolicki" (choć według mnie pisownia drugiego członu z małej litery jest niespójna z zasadami co do nazw własnych). PWN raczej unika stosowania "łączników" przy wieloczłonowych przymiotnikach, niemniej nie jest to wielki błąd napisać Rzymsko-Katolicki / rzymsko-katolicki.

Natomiast "kościół rzymsko-katolicki" to budynek. Przebywa się tam standardowo godzinę w tygodniu, ale nie dożywotnio.

Helena
Posty: 10
Rejestracja: 05 sierpnia 2017, 10:58
Płeć: Kobieta
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Helena » 17 sierpnia 2017, 13:57

bert04 pisze:
17 sierpnia 2017, 13:15
Helena pisze:
17 sierpnia 2017, 12:51
Jaka to sekta twierdzi, że zrozumienie ksiąg biblijnych jest łatwe?

Jedyna sekta w jakiej byłam, i to zostałam dożywotnio do niej przyłączona bez mojej zgody to kościół rzymsko-katolicki.
Niezależnie od tego, czy uważasz KRK za sektę, jedną z wielu wspólnot chrześcijańskich czy też jedyną drogę zbawienia - obowiązuje pisownia wielkoliterowa. "Kościół Rzymskokatolicki", ewentualnie "Kościół rzymskokatolicki" (choć według mnie pisownia drugiego członu z małej litery jest niespójna z zasadami co do nazw własnych). PWN raczej unika stosowania "łączników" przy wieloczłonowych przymiotnikach, niemniej nie jest to wielki błąd napisać Rzymsko-Katolicki / rzymsko-katolicki.

Natomiast "kościół rzymsko-katolicki" to budynek. Przebywa się tam standardowo godzinę w tygodniu, ale nie dożywotnio.
Jeśli chodzi o pisownię to bym dyskutowała. Język polski, jak każdy inny, ewoluuje. Zasady pisowni też. Mnie uczono, że pisownia "rzymsko-katolicki" jest poprawna (była w każdym razie w czasie, gdy wbijano mi do głowy zasady pisowni). Masz rację natomiast, jeśli chodzi o słowo ''kościół"; napisałam niepoprawnie z małej litery.
Jednak, była to wyłącznie moja, złośliwa niestety - za co przepraszam - odpowiedź dla Katola, który założył z góry, że jestem w sekcie.
Spotkałam się z opinią na jakiejś stronie internetowej, że KrK ma wszelkie znamiona sekty (bo ma), ale nie popieram sporów w tym temacie.
Zauważmy, że w Księdze Objawienia Pan Jezus mówi do siedmiu Zborów-Kościołów. Niektórzy podają interpretacje tych fragmentów (jedną z kilku, bo przecież Biblia i prawie każdy jej fragment można interpretować na kilka sposobów), jako rozwój i przeobrażanie się Kościoła na przestrzeni wieków. Jest tam i katolicyzm i protestantyzm i prawosławie itd.itd. (więcej i dokładniej w książce np. H.Turkanika).
Można z tego wyciągnąć wniosek, że Bóg "toleruje" różnorodność i jednocześnie wytyka błędy każdej z denominacji chrześcijańskich. To tak w wielkim skrócie i maksymalnym uproszczeniu. Zabolała mnie, że Katol przypisał mnie do sekty, bo wierzę inaczej (być może) niż on. Bez sensu dokuczać komuś, kto szuka odpowiedzi i dopuszcza możliwość własnych błędów.
Wszyscy ludzie błądzą i mówić, że tylko "mój" Kościół ma 100% racji jest .... przesadą (delikatnie mówiąc) - i tu niestety - rzymski katolicyzm ten błąd popełnia, jest to jeden z głównych powodów które cechują właśnie sekty.
Przepraszam Katola i każdego, kto mógł się poczuć niekomfortowo z powodu mojego poprzedniego wpisu.

Awatar użytkownika
bert04
Posty: 101
Rejestracja: 28 maja 2017, 17:31
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: bert04 » 17 sierpnia 2017, 15:03

Helena pisze:
17 sierpnia 2017, 13:57
Jednak, była to wyłącznie moja, złośliwa niestety - za co przepraszam - odpowiedź dla Katola, który założył z góry, że jestem w sekcie.
Wiem, uwzględniłem to, inaczej moja odpowiedź byłaby nieco inna. I nie tłumaczę postu kolegi. Jeżeli jest się gościem na forum takim jak ten, to nie powinno się pewnych słów używać. To tak, jakbyś Ty meldowała się na forum katolickim z powitaniem w stylu "Cześć mohery".

A co do wyrażenia, jestem nieco przewrażliwiony na punkcie używania małej litery, zbyt często spotykałem się z celowym pisaniem w celu okazania braku szacunku, czy to wobec Boga, Kościoła (-ów) czy też nazw narodów.
Helena pisze:
17 sierpnia 2017, 13:57
Spotkałam się z opinią na jakiejś stronie internetowej, że KrK ma wszelkie znamiona sekty (bo ma), ale nie popieram sporów w tym temacie.
No to "bo ma" czy "nie popieram"? Nie pierwszy raz wysyłasz sprzeczne komunikaty, jak ten, że Biblia jest łatwa i wprowadza "pytania i zamęt" - jednocześnie.

Ale uwzględniam i to, że rzeczywiście jesteś na rozdrożu.

A co do słowa "sekta" to istnieje wiele jego definicji, niektóre wyszły z użytku, inne mają odmienne znaczenie dla różnych religii (sekta buddyjska to prawie-że neutralne określenie jakiejś grupy). Ba, nie zawsze używane jest jako określenie negatywne. Jednak tak w religijnym jak i w społecznym znaczeniu przyjęło się, że określamy w ten sposób tajne i zamknięte grupy, które izolują swoich członków od reszty społeczeństwa i w drugą stronę, nie pozwalają społeczeństwu na wgląd we własne rytuały.

Chrześcijaństwo jest od początku jednak religią publiczną. Już Orygenes tłumaczył Celsusowi, że chrześcijaństwo ogłasza swoje nauki jawnie (a było to w czasach katakumb i prześladowań), że nie ukrywa się przed światem, a jedynie przed niesprawiedliwością. Do dziś zmieniło się tyle, że w naszej części świata chrześcijaństwo nie jest prześladowane, więc istnieje otwarcie i publicznie. Polecam tamto pismo, gdyż w Twoich (powtarzanych przez Ciebie) zarzutach widzę echo tamtej apologii.

http://www.pistis.pl/biblioteka/Origen.pdf

(Wiem, strasznie długi tekst, ale najważniejsze zdania w kontekście naszego tematu padają w punktach 1-20)

A jeżeli już chcesz naciągać jakąś definicję, żeby ją dopasować do KRK, to z łatwością mogę taką sztuczkę przeprowadzić wobec każdej Wspólnoty Chrześcijańskiej. Uważam, że nie powinniśmy iść jednak tą drogą.

Helena
Posty: 10
Rejestracja: 05 sierpnia 2017, 10:58
Płeć: Kobieta
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Helena » 19 sierpnia 2017, 14:40

cyt.;"A co do wyrażenia, jestem nieco przewrażliwiony na punkcie używania małej litery, zbyt często spotykałem się z celowym pisaniem w celu okazania braku szacunku, czy to wobec Boga, Kościoła (-ów) czy też nazw narodów. "

Nie chciałam nikogo urazić i okazać braku szacunku. Jeśli poczuliście się źle - mogę tylko przeprosić i zapamiętam, aby już takiego błędu nie popełnić.

cyt;"No to "bo ma" czy "nie popieram"? Nie pierwszy raz wysyłasz sprzeczne komunikaty, jak ten, że Biblia jest łatwa i wprowadza "pytania i zamęt" - jednocześnie."

Wyjaśnię, bo chyba zamętu trochę wprowadziłam i (nie rozwijając tematu) wyszło, że sprzeczne komunikaty wysyłam. Tak to wygląda, więc wyjaśniam. Znamiona sekty, które omawiał artykuł na jakiejś stronie, dotyczyło m.in. tego, że:
1. nie można się wypisać z struktur organizacji (sami katolicy, a przede wszystkim hierarchowie podkreślają, że jak już się jest ochrzczonym w niemowlęctwie to na zawsze jest się katolikiem),

2. każde odstępstwo od podanych nauk przez organizatorów automatycznie powoduje wyizolowanie, szykany (w różnej postaci), wykluczenie itp.

3. sekta ma swoje struktury, którym należy się bez dyskusji podporządkować itd.itp.

Oczywiście całe mnóstwo innych cech wymieniano i uzasadniano, ale niezbyt mnie to interesuje.
Mnie jedynie uderza punkt 2, bo osobiście mnie dotyczy i ma swoje konsekwencje w moim życiu.
Zgadzam się z tobą, że w protestanckich (niektórych) społecznościach można dostrzec sekciarstwo. Jednak skutkuje to innymi nieco zranieniami niż to katolickie.
Nie chcę o tym rozmawiać, ale też nie chcę nikogo urazić. Może niepotrzebnie w ogóle zająknęłam się o tym.

Tak, czy inaczej dla mnie jest to sytuacja zła. Uważam jednak, że należy bardziej ufać Słowu Bożemu niż ludzkim wymysłom i nakazom, nawet jeśli są to tzw. Ojcowie.

Jeszcze jedno w sprawie Biblii, jej interpretacji, bo i tu posłużyłam się skrótem myślowym pisząc, że i jest i nie jest zrozumiała.
"Jest" zrozumiała dla każdego. Wszystko, co najważniejsze dla sprawy zbawienia, dla poznania Boga i Jego Syna podano w sposób bardzo jasny i zrozumiały.
"Nie jest" - ponieważ niektóre fragmenty, wersety, nauki są trudne do zrozumienia i dlatego właśnie rozmawiamy, prosimy jedni drugich o wyjaśnienia, odsyłamy się do różnych źródeł wyjaśniających itd. Ale bez dokładnego zrozumienia jakichś wersetów nadal można żyć blisko Boga.
Piotr w 2 Liście pisze o trudnościach zrozumienia niektórych spraw w Listach Pawła. Katolicy przywołują te wersety jako kluczowe, aby w ogóle bez Magisterium nie tykać się Biblii. A ja myślę, że to wielki błąd. Słowo Boże jest żywe, jak najbardziej należy je czytać i interpretować. Ap.Piotr pisze wyraźnie o ludziach nauczających błędnie, nie rozumiejących Pism i ostrzega innych wierzących. Wcale mnie to nie dziwi, że rybak, człowiek prosty nie rozumiał niektórych spraw poruszanych przez wykształconego Pawła. Tak jest do dziś. Zawsze trzeba uważać kogo się słucha, a już szczególnie w tak ważnych sprawach, jak sprawy Boże.

Serdecznie dziękuje Wam za głosy w rozmowie. Żałuję, że protestanci nie wypowiedzieli się.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Samolub
Administrator
Posty: 1210
Rejestracja: 09 lutego 2017, 14:12
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Samolub » 19 sierpnia 2017, 15:03

Praca i rodzina też poniekad nosi znamiona sekty :wybuch:

Helenka ja się urodziłem w katolickiej rodzinie, nie jakiejś wybitnie wierzącej, ale też bardzo pogrążonej w kulturowo-ekonomicznym stanie katolickości (jeśli można tak wogóle powiedzieć).

Jednak nie uważam by to było coś najgorszego z możliwych, choć wiele rzeczy jest przykrych dla osób chcących się oderwać i żyć po swojemu to rozumiem Twoją sytuacje i złość.

Życzę Ci pozytywnego, powolnego i skutecznego uwalniania się od tego co się za Tobą ciągnie i jest przyczyną dyskomfortu jaki obecnie Ci towarzyszy.
Samolub
Ewangelizator i Treser Kotów
Poszukujemy osób chcących wziąść udział w tworzeniu radia. Zainteresowani priv z tagiem [RADIO]

Obrazek Obrazek

Guns, Drums & Steel - King's Court
Guns, Drums & Steel - Main Theme
Guns, Drums & Steel - The Stage is Set

Awatar użytkownika
Katol
Posty: 652
Rejestracja: 25 lutego 2017, 12:54
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: Katol » 19 sierpnia 2017, 17:08

Helena pisze:
19 sierpnia 2017, 14:40
Jeszcze jedno w sprawie Biblii, jej interpretacji, bo i tu posłużyłam się skrótem myślowym pisząc, że i jest i nie jest zrozumiała.
"Jest" zrozumiała dla każdego. Wszystko, co najważniejsze dla sprawy zbawienia, dla poznania Boga i Jego Syna podano w sposób bardzo jasny i zrozumiały.
Kilka rzeczy jest zrozumiałych. Co to jest "Wszystko, co najważniejsze"?
Posługujesz się niejasnymi pojęciami.

Jeśli będziesz chciała służyć Bogu, to prędzej niż później będziesz potrzebować doktrynalnej pewności.
Czy obchodzić sobotę jako dzień święty, czy obchodzić niedzielę?
Czy iść na Mszę ? Nabożeństwo w zborze?
Czy spowiadać się po katolicku?
Czy mieć w domu obrazki świętych?
I tak dalej.

Do tego się trzeba oprzeć na nauce Kościoła. Sama sobie właściwych dogmatów nie wymyślisz.

A może we własnym zakresie rozstrzygniesz, które księgi są natchnione przez Boga? Życzę szczęścia... ^^'
Dziecko Maryi; Dwudziesty Piąty;

Awatar użytkownika
bert04
Posty: 101
Rejestracja: 28 maja 2017, 17:31
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić wersety

Postautor: bert04 » 21 sierpnia 2017, 12:16

Helena pisze:
19 sierpnia 2017, 14:40
Wyjaśnię, bo chyba zamętu trochę wprowadziłam i (nie rozwijając tematu) wyszło, że sprzeczne komunikaty wysyłam. Tak to wygląda, więc wyjaśniam. Znamiona sekty, które omawiał artykuł na jakiejś stronie, dotyczyło m.in. tego, że:
1. nie można się wypisać z struktur organizacji (sami katolicy, a przede wszystkim hierarchowie podkreślają, że jak już się jest ochrzczonym w niemowlęctwie to na zawsze jest się katolikiem),

2. każde odstępstwo od podanych nauk przez organizatorów automatycznie powoduje wyizolowanie, szykany (w różnej postaci), wykluczenie itp.

3. sekta ma swoje struktury, którym należy się bez dyskusji podporządkować itd.itp.

Oczywiście całe mnóstwo innych cech wymieniano i uzasadniano, ale niezbyt mnie to interesuje.
Mnie jedynie uderza punkt 2, bo osobiście mnie dotyczy i ma swoje konsekwencje w moim życiu.
Zgadzam się z tobą, że w protestanckich (niektórych) społecznościach można dostrzec sekciarstwo. Jednak skutkuje to innymi nieco zranieniami niż to katolickie.
Nie chcę o tym rozmawiać, ale też nie chcę nikogo urazić. Może niepotrzebnie w ogóle zająknęłam się o tym.
Albo rybka albo plum, jak już podajesz taką listę to trudno, jest temat do rozmowy. A wszystkie argumenty można stosować do każdej organizacji. Przykładowo szkoła: zachowuje dokumentację o przebiegu nauki, nawet jeżeli ktoś opuszcza jej mury (patrz 1*). Za odstępstwa od nauk grozi ostracyzm a nawet wykluczenie (patrz 2). No i nie zapominajmy, że szkoła ma, brrr.... swoje struktury (patrz 3, punkty bardziej niż inne pisany pod tezę i bezmyślnie użyty).

W mniejszym lub większym stopniu każda inna wspólnota chrześcijańska też ma jakąś dokumentację chrztu, jakiś zestaw prawd podstawowych i, w większości przypadków, jakąś strukturę. Nawet jeżeli w poszczególnych przypadkach będzie to mniej rozbudowane, dogmatyczne, hierarchiczne. Ale tylko w "chrześcijaństwie indywidualnym", jednoosobowym, unikniesz powyższych pseudo-cech sekt.

Bo sekty mają zupełnie inne cechy. Z sekty nie możesz odejść bez poważnych konsekwencji, zrywanie więzi rodzinnych to jeszcze łagodna opcja. W sektach nie tylko prawdy objawione ale wszystkie polecenia przywódcy są święte, nie liczy się jakiś publiczny wykaz prawd, ale tylko wola przywódcy. I sekty izolują swoich członków od reszty społeczeństwa, zamykają na świat.


*EDIT: dodam tu jeszcze, że w KRK status "zawsze katolik" nie ma znaczenia, dopóki dana osoba nie ma jakiegoś "interesu" do KRK. Przykładowo chce ślub kościelny, bo narzeczona nalega. Poza tym taka osoba może sobie brać śluby protestanckie, muzułmańskie czy nawet hinduistyczne, fakt dalszego "wpisania" w życiu poza granicami KRK nie ma żadnego znaczenia.
Tak, czy inaczej dla mnie jest to sytuacja zła. Uważam jednak, że należy bardziej ufać Słowu Bożemu niż ludzkim wymysłom i nakazom, nawet jeśli są to tzw. Ojcowie.
Masz niestety ten problem, że Słowo Boże było wysłuchiwane przez ludzi, zostało spisane przez ludzi, zebrane przez ludzi i jest po dziś dzień interpretowane przez ludzi. Dotyczy to judaizmu, KRK, Cerkwi i wszystkich zborów protestanckich. Biblia to nie Koran, gdzie (podobno) Mahomet siedział w jaskini a archanioł mu dyktował. Warto czasem pamiętać o tej różnicy.

Jeżeli zaczniesz powątpiewać w "czynnik ludzki" dochodzisz do momentu, w którym poddajesz w wątpliwość nie tylko kanoniczność niektórych ksiąg, ale i legitymację samego Słowa Bożego. Przykładem dla mnie są tutaj unitarianie uniwersalistyczni, dla których Biblia staje się takim nieobowiązującym zbiorem zaleceń i rad, jednym z wielu na świecie.
Piotr w 2 Liście pisze o trudnościach zrozumienia niektórych spraw w Listach Pawła. Katolicy przywołują te wersety jako kluczowe, aby w ogóle bez Magisterium nie tykać się Biblii. A ja myślę, że to wielki błąd. Słowo Boże jest żywe, jak najbardziej należy je czytać i interpretować. Ap.Piotr pisze wyraźnie o ludziach nauczających błędnie, nie rozumiejących Pism i ostrzega innych wierzących. Wcale mnie to nie dziwi, że rybak, człowiek prosty nie rozumiał niektórych spraw poruszanych przez wykształconego Pawła. Tak jest do dziś. Zawsze trzeba uważać kogo się słucha, a już szczególnie w tak ważnych sprawach, jak sprawy Boże.
Ten rybak był jednak świadkiem nauczania i męki Jezusa, wydarzeń, które św. Paweł znał tylko z drugiej ręki. Stosunek tych dwóch apostołów był... ciekawy, między wierszami widać, że bardziej burzliwy, niż późniejszy "wygładzony" przekład. Protestanci podkreślają epizod, w którym Paweł ochrzanił Piotra, a zapominają, jak długo Paweł był trzymany "na odosobnieniu" w Tarsie, że weryfikował swoją naukę u źródła, jakim były "filary Kościoła", jak nadano mu "opiekuna" w postaci Barnaby. Prosty rybak, jak piszesz, lepiej rozumiał, że zawiłości pawłowego nauczania mogą ludziom namieszać w głowach. Być może odnosił się też do sporu Pawła z Apollosem w Koryncie, od którego tamta gmina nieomal się rozpadła.


Wróć do „Biblia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość