Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Baptyści, Zielonoświątkowcy, Metodyści, Luteranie, Prezbiterianie, Anglikanie, Mennonici, Amisze, Reformowani, Husyci, Waldensi, Lollardowie Bezdenominacyjni Protestanci
Awatar użytkownika
Loreena
Posty: 406
Rejestracja: 17 marca 2017, 22:52
Płeć: Kobieta

Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Postautor: Loreena » 20 kwietnia 2017, 23:54

Nie rozumiem predestynacji: po co się narodzili Ci, co nie są wybrani? Na wieczne potępienie? Z jakiej racji nie mają wyboru? Po co wtedy Bóg stworzył człowieka skoro człowiek musiał upaść? Wolna wola tłumaczy sens stworzenia - Bóg chce mieć czcicieli, którzy świadomie chcą Go kochać. Czy jest wolność wyboru w predestynacji czy nie?
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto wasz dom zostanie wam pusty.

Awatar użytkownika
Samolub
Administrator
Posty: 1203
Rejestracja: 09 lutego 2017, 14:12
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Jan Kalwin- okrutny tyran i kontrreformator?

Postautor: Samolub » 21 kwietnia 2017, 13:14

Nellie cześć teologi reformowanej wypływa z Pisma Świętego, więc nie mów mi że popierając element teologi reformowanej to się nią podpieram.

Nie potrzeba zgłębiać teologi reformowanej czy innej, ani mieć cokolwiek wspólnego z kalwinizmem żeby wierzyć w pewność zbawienia etc.

Masz chyba klapki na oczach wciąż od chwili kiedy- zaczęłaś się fascynować kalwinizmem i jego wpływami.

Loreen masz rację predestynacja pełna czyli tak jak ją opisuje Jan Kalwin czy inni "reformowani" nie jest biblijna, nic nie wyjaśnia oraz jest sprzeczna z częścią Pisma. To oznacza, że jest zbudowana nie poprawnie i mącenie nic tu nie da.

Mamy wolę boską, wolę ludzką i opatrzność boską czyli wola ludzka dzieki opatrzności boskiej potrafi wykonywać wolę boską w szerokim planie.

Niestety Kalwin nie był tak bystry. Miesza zasłyszane historyje na potrzeby władzy w Genewie ^^'

Zresztą śmiesznym jest to że rzeczy znane i dyskutowane na długo przed kalwinizmem przypisuje się jako nowe odkrycia pseudo reformatora.
Samolub
Ewangelizator i Treser Kotów
Poszukujemy osób chcących wziąść udział w tworzeniu radia. Zainteresowani priv z tagiem [RADIO]

Obrazek Obrazek

Guns, Drums & Steel - King's Court
Guns, Drums & Steel - Main Theme
Guns, Drums & Steel - The Stage is Set

Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 202
Rejestracja: 12 lutego 2017, 15:15
Płeć: Kobieta

Re: Jan Kalwin- okrutny tyran i kontrreformator?

Postautor: n.ellie » 21 kwietnia 2017, 21:21

Samolub pisze:
21 kwietnia 2017, 13:14
Nellie cześć teologi reformowanej wypływa z Pisma Świętego,
i o tej części piszę :)
więc nie mów mi że popierając element teologi reformowanej to się nią podpieram.
Nic takiego nie napisałam.
Nie potrzeba zgłębiać teologi reformowanej czy innej, ani mieć cokolwiek wspólnego z kalwinizmem żeby wierzyć w pewność zbawienia etc.
Zgadzam się. Jesteśmy przede wszystkim Chrystusowi. Kalwinizm, luteranizm, to tylko nazwy - a teologia ma być pomocą, a nie zastępować Biblię.
Masz chyba klapki na oczach wciąż od chwili kiedy- zaczęłaś się fascynować kalwinizmem i jego wpływami.
Tak, mam całą sypialnię obklejoną wizerunkami Kalwina i męża zmusiłam, by zapuścił brodę. :D

A tak na serio, to nie zgadzam się z tym. :( Czytam teksty z różnych nurtów, choć jakby tak popatrzeć na to z dalszej perspektywy, to dzisiaj te teologie zlewają się w jedno. Nie wiem, jakie wpływy miał/ma kalwinizm, za to zdaje się, że zwolennicy Kalwina byli bardziej kalwińscy od niego. :D Z resztą nie jest on dla mnie żadnym guru - usystematyzował to, co wcześniej napisał Luter, który zaś sięgnął po nauki Augustyna, a wszyscy w końcu opierali się przecież na Biblii.
Odniosę się jeszcze do historii - to przerażające, że ktoś Boże wybranie zinterpretował i wykorzystał jako wybranie narodu i poczucie bycia lepszym np. od Indian czy w ogóle odmiennych kultur niż europejska. Protestantyzm tak samo jak katolicyzm i inne religie ma skazę - mam spore wątpliwości, czy ci ludzie byli szczerze wierzący. Luteranie w sporej części jak nie większości popierali Hitlera. Czy przez to teologia luterańska jest zła sama w sobie? Czy raczej człowiek jest grzeszny i omylny i nieposłuszny Bogu?
Rozumiem i szanuję twoje zdanie, dla mnie to też wszystko jest okropne. Mogę się mylić, ale w tamtych czasach religia zdaje się była silnie połączona z władzą polityczną, do dziś z resztą są narodowe kościoły. Nie tędy droga - wiara powinna mieć wpływ na społeczność i widzę miejsce na współpracę w obrębie moralności, etyki, ale nie to, że świeckie instytucje ingerują bądź wykorzystują religię do złych rzeczy.
Loreen masz rację predestynacja pełna czyli tak jak ją opisuje Jan Kalwin czy inni "reformowani" nie jest biblijna, nic nie wyjaśnia oraz jest sprzeczna z częścią Pisma. To oznacza, że jest zbudowana nie poprawnie i mącenie nic tu nie da.

Mamy wolę boską, wolę ludzką i opatrzność boską czyli wola ludzka dzieki opatrzności boskiej potrafi wykonywać wolę boską w szerokim planie.
To chyba nie jest tak do końca. Jan Kalwin owszem rozwinął myśl o podwójnej predestynacji, ale dopiero konfesja westminsterska tak radykalnie podeszła do predestynacji i narzuciła obowiązujące jej rozumienie. Nie wiem, czy wszyscy dzisiejsi kalwini są tacy ultra. Myślę, że twoje wyjaśnienie całkiem oddaje zdrowe rozumienie Bożego wybrania ludzi do zbawienia.
Loreena pisze:
20 kwietnia 2017, 23:54
Nie rozumiem predestynacji: po co się narodzili Ci, co nie są wybrani? Na wieczne potępienie? Z jakiej racji nie mają wyboru? Po co wtedy Bóg stworzył człowieka skoro człowiek musiał upaść? Wolna wola tłumaczy sens stworzenia - Bóg chce mieć czcicieli, którzy świadomie chcą Go kochać. Czy jest wolność wyboru w predestynacji czy nie?
Spurgeon powiedział: „Bóg powołał mnie do głoszenia Jego Słowa i jeżeli wiedziałbym, że wszyscy wybrani mają żółty pas namalowany na ich plecach, porzuciłbym głoszenie ewangelii i zacząłbym zaglądać za koszule”. My nie wiemy, kto jest zbawiony a kto nie, jednocześnie możemy mieć sami pewność tego, że Bóg spełni swoją obietnicę życia wiecznego względem nas.
Bóg wykonuje swój niezmienny plan, jest w pełni suwerenny. Nie czeka na nasz wybór, bo On nie jest ograniczony niczym, w tym naszą wolą. To nasza wola jest ograniczona grzechem i tylko Bóg może nas wyrwać z tej niewoli. Jednocześnie my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za swoje grzechy.
Uważam, że nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć Bożej natury. Nie szukałabym na siłę logicznego wyjaśnienia tego, w jaki sposób Bóg realizuje swoją wolę poprzez nasze człowiecze wybory. Tak samo jest z tym, że jest jeden Bóg w trzech Osobach - takie rzeczy bierze się na wiarę, choć Bóg oczywiście zachęca nas do poznawania Jego i szukania Jego woli.

Mi pomogło w dużej mierze zaakceptowanie faktu, że Bóg stworzył świat dla swojej chwały. Wszystko ma pod kontrolą - policzone są nasze włosy na głowie, żaden wróbel nie spadnie na ziemię bez Jego woli. Bóg wybrał Izrael za swój lud (choć nie wszyscy z nich są zbawieni) - dlaczegoż nie miał wybrać Kościoła, którego bramy piekielne nie przemogą? Czy naczynie może mieć pretensje do garncarza za to, w jaki sposób i po co zostało ulepione?
O Bożym wybraniu dobitnie mówi właśnie 9 rozdział Listu do Rzymian. Ciężkie do przełknięcia, gdy człowiek dotychczas stawiał siebie w centrum swojego życia i miał pretensje do Boga o to i owo. :( Coś o tym wiem.

Od siebie dodam, że w sumie twardym ateistom to pewnie wszystko jedno :P. A my wierzący możemy mieć nadzieję i powinniśmy usilnie się modlić o to, aby Bóg otworzył serca naszych bliskich czy w ogóle ludzi.

W skrócie:
- Bóg jest suwerenny i nieograniczony
- wola człowieka jest zniewolona przez grzech (w sensie skażonej natury)
- jesteśmy w pełni odpowiedzialni za nasze grzechy przed Bogiem
- tylko Bóg może nas wyrwać z sideł ciemności

W predestynacji istnieją też dwa poglądy co do potępienia z góry. Jeden głosi, że Bóg aktywnie działa w tej materii - dosłownie stworzył ludzi na potępienie, druga, że pasywnie - czyli Bóg po prostu tak jakby przechodził obok grzesznego człowieka bez woli udzielenia mu pomocy.
Są jeszcze fragmenty Biblii, w których napisane jest bodajże, że Bóg widząc opór ludzi, którzy nie chcą przyjąć Prawdy, zsyła na nich obłęd w ich zakłamaniu. Niestety nie pamiętam dokładnego miejsca.

To nie jest prosty temat. Osobiście nie mam nic do tych, którym bliżej jest do arminianizmu - wychodzę z założenia, że każdy z nas próbuje zrozumieć i poznać Boga. Kalwinizm też nie jest pełnym wyjaśnieniem Bożych zamysłów, bo myśli, drogi Boga są inne od naszych ludzkich.

Ale dyskutować można. :P
Zresztą śmiesznym jest to że rzeczy znane i dyskutowane na długo przed kalwinizmem przypisuje się jako nowe odkrycia pseudo reformatora.
W sumie to nie wiem, dlaczego tak się to przyjęło. :P Z resztą przecież i przed Lutrem byli kontrreformatorzy, a Luter zbiera wszystkie peany. :D

Samolubie, nie ma co się kłócić w takich sprawach - nie mam tego za swój cel, mam nadzieję, że ty też nie. Ja narazie pasuję, wybacz, jeśli cię w jakiś sposób uraziłam. :kwiat1:
Obrazek

Awatar użytkownika
Loreena
Posty: 406
Rejestracja: 17 marca 2017, 22:52
Płeć: Kobieta

Re: Jan Kalwin- okrutny tyran i kontrreformator?

Postautor: Loreena » 21 kwietnia 2017, 21:54

Ale czy to nie przeczy logice?
Wiemy, że dobry jest tylko Bóg i nie może być ktoś tak dobry jak Bóg, a każdy, kto nie jest dobry-święty powinien być potępiony czyli Bóg stworzył wszystko ku potępieniu, a niesprawiedliwie, bez udziału własnej woli ani nawet chęci część grzeszników będzie się wiecznie radować, a część cierpieć wieczne męki tylko dlatego, bo taki był plan? A kryterium wyboru jest ze względu na co skoro wszyscy jesteśmy źli. Czym się różni jeden zły od drugiego złego, że tego Pan chce a tego nie chce mieć w królestwie?
Gdyby było tak, że np Ewa zjadła owoc, a Adam nie - mielibyśmy predestynację. Jeden wybrany a drugi potępiony. A tak wychodzi, że Bóg od razu stworzył pierwszych ludzi na potępienie. Stworzył ich na swój obraz, a potem ich skaził, bo tak chciał?
Bóg nas szuka, przemawia zanim uwierzymy, to wiem, doświadczyłam tego, ale żeby całkowicie negować wolną wolę to tego nie pojmuję. Nie mówię Nellie, że Ty tak wierzysz tylko chodzi mi o ideę kalwinizmu.
Jaki wynalazca, artysta tworzy dzieło po to żeby je zniszczyć? Każdy stwórca czegoś ma zawsze nadzieję, że to coś będzie dobre i udane, a tutaj dzieło od pierwszej chwili idzie na zatracenie aż do dziś, jaki jest świat? Nie wierzę, że to Bóg zaplanował takie zło i taki świat, tyle cierpienia dla swojej chwały na koniec..

Oo nawet mój podpis: chciałem was zgromadzić, a nie chcieliście.. Ludzie nie chcą znać prawdy. Słowo jest prawdą. Dziś miałam przykład, pewna osoba mi powiedziała, że nie chce słuchać prawdy, bo lubi grzech. To nie jest niemoc poznania prawdy tylko niechęć.
Co do wersetu z zatwardzeniem serca i obłędem to myślę, że o tę niechęć chodzi:
A wtedy objawi się ten niegodziwiec – którego Pan zniszczy tchnieniem swoich ust i zniweczy objawieniem swego przyjścia –
– a pojawi się on za sprawą szatana w całej mocy, pośród znaków, fałszywych cudów
i wszelkiego oszustwa ku nieprawości wśród tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.
I dlatego Bóg ześle na nich działanie zwiedzenia, aby uwierzyli kłamstwu,
aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w niesprawiedliwości.
Przyjąć antychrysta jest wygodnie, bo obiecuje dużo i wszystko wolno, róbmy co chcemy. Jezusa nie - trzeba się zaprzeć samego siebie. Takich Bóg zatwardzi, ale najpierw sami zdecydują. Tak to rozumiem.
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto wasz dom zostanie wam pusty.

Awatar użytkownika
Samolub
Administrator
Posty: 1203
Rejestracja: 09 lutego 2017, 14:12
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Postautor: Samolub » 25 kwietnia 2017, 01:19

Ale czemu my się Jana Kalwina czepiamy że głupoty głosił czasami, przecież to bylo zapisane już od założenia świata.

Problem Kalwinizmu czyli Reformowanych polega na tym, że Oni uznają dogmatyczne podejście zero jedynkowe więc albo czegoś nie ma, albo wychodzi coś radykalnego.

Niestety sprawy duchowe są subtelne, często skomplikowane i złożone. Reformowani potrzebują prostoty, jasnych sygnałów, tak nie, a wiemy że nawet Duch Święty działa subtelnie :D

Trudno komuś takiemu wytłumaczyć, że Biblia nie opiera się na teologi reformowanej i wymaga innego podejścia.

Podejście Kalwina często wyglada tak że usłyszy że zbawienie jest z łaski więc jest zbawiony, ale łaski nawet nie otrzymał.

Reformowani również nie mają poznania co do podstaw odnośnie Nowo Narodzenia, które już niektóre dzieci rozumieją. Trudno mi uwierzyć by ich umysł ogarniał trudniejsze rzeczy skoro źle rozumieją podstawy.

Napewno teologia reformowana zatrzymuje w samorozwoju duchowym.
Samolub
Ewangelizator i Treser Kotów
Poszukujemy osób chcących wziąść udział w tworzeniu radia. Zainteresowani priv z tagiem [RADIO]

Obrazek Obrazek

Guns, Drums & Steel - King's Court
Guns, Drums & Steel - Main Theme
Guns, Drums & Steel - The Stage is Set

Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 202
Rejestracja: 12 lutego 2017, 15:15
Płeć: Kobieta

Re: Jan Kalwin- okrutny tyran i kontrreformator?

Postautor: n.ellie » 25 kwietnia 2017, 11:27

Loreena pisze:
21 kwietnia 2017, 21:54
(...)
Loreena, rozumiem Twoje wątpliwości, bo też je miałam i mam, choć teraz na innej płaszczyźnie. Dla mnie poszukiwanie prawdy, drążenie tematu to jedna z oznak zdrowej wiary, więc :ok: :)

Myślę, że problem leży w samym postrzeganiu Boga. Często albo zbyt mocno akcentujemy tylko Jego miłosierdzie albo tylko sprawiedliwość. Żeby zrozumieć mniej więcej naturę Pana, warto sięgać po Stary Testament, bo Bóg jest niezmienny w swojej naturze.
Czy sprawiedliwe było to, że zrzucał na Egipcjan co rusz to gorszą plagę? A co ci zwykli obywatele mieli wspólnego z zatwardziałością faraona? Z resztą Bóg mógł zmienić serce tego człowieka w jedną sekundę i Izrael by odszedł bez problemu. A jednak Bóg "posunął" się nawet do tego, że wszystkim egipskim rodzinom "zabrał" pierworodne dzieci. Dlaczego? Aby poprzez cuda ukazać swoją chwałę, majestat oraz swoją miłość do Izraela. Dalej można by się pochylić nad tym, czy wszyscy Izraelczycy wierzyli Panu na słowo dane Mojżeszowi - uważam, że nie. Izrael był narodem wybranym, ale nie każdy w nim był zbawiony. Dodatkowo przecież osoby z poza Izraela mogły się stać jego częścią. Sama jednak muszę jeszcze nad tym posiedzieć. :)

Chciałabym coś jeszcze więcej napisać, ale najpierw muszę to sobie sama poukładać, bo nawet w trakcie pisania przychodzą mi do głowy pewne spostrzeżenia, a chaos w myślach raczej nie pomaga. :)

Istnienie wolnej woli także rodzi wiele pytań - przede wszystkim co powoduje w człowieku, że albo wybiera albo odrzuca Boga? Z resztą gdzieś czytałam, że w Biblii nie ma zawartego sformułowania, że człowiek wybiera Boga. Sami chrześcijanie są nazwani "wybranymi". Oczywiście można tutaj podyskutować, że przecież są zwroty typu "uwierz", "jeśli się nie nawrócisz" itd., więc temat jest głęboki (a który w sumie w Biblii nie jest?).

Sytuacja Adama i Ewy jednak była troszkę inna. Oni faktycznie mieli czyste konto, żyli bez grzechu, nie mieli poznania dobra i zła. Jedyne co, to mieli być posłuszni Bogu. Zobacz, jakie konsekwencje spowodował ich pierwszy grzech. Bóg mógł ich zniszczyć i utworzyć nowego, doskonalszego człowieka albo po prostu wybaczyć i zostawić w ogrodzie Eden. Jednak ich stamtąd wypędził, jednocześnie zatroszczył się o ich życie (dał im np. ubrania). Miłosierdzie i sprawiedliwość. Piękne połączenie. Nie wiemy jednak, dlaczego tak Bóg tym pokierował.

Czy jesteśmy w stanie się dowiedzieć, dlaczego np. reformacja zaczęła się dopiero w XVI wieku? Albo dlaczego Bóg pozwolił na I czy II wojnę światową? Dlaczego Bóg pozwala w ogóle na istnienie zła na świecie?
Nie da się odpowiedzieć na te pytania, jak tylko w jeden sposób: Niezbadane są wyroki boskie, Bóg ma wszystko pod kontrolą i wszystko należy do Niego.
Dlaczego na podstawie tego jeden człowiek zatwardza swoje serce i mówi "Boga nie ma", a drugi modli się żarliwie? Nie wiem, czy masz takie spostrzeżenia, ale zauważ, że jak umiera jakiś człowiek, szczególnie po ciężkiej chorobie, to jedni ludzie nie mogąc się pogodzić z tą śmiercią właśnie odwracają się od Stwórcy, a inni mają nadzieję, że zmarły jest już w lepszym świecie, gdyż Bóg się nad nim zmiłował.
I wiesz co, ja też byłam taką osobą, która (wtedy wydawało mi się, że to ma znaczenie) pojechała z pewną intencją do samej Jerozolimy, by Bóg wysłuchał i spełnił prośbę. I jak szybko prośba została spełniona, tak szybko została odebrana. Nie będę się już tu rozpisywać, co wtedy czułam, ale nagrzeszyłam i to sporo. I wiesz co? Dziś wierzę, że moja zatwardziałość była potrzebna, bym mogła narodzić się na nowo. To był środek, przez który Bóg zaczął we mnie przemianę. Ale to jest akurat moje prywatne świadectwo - nikt nie musi się z nim zgadzać. :)
No widzisz, znowu zbaczam z głównego tematu - jednak tą historią chciałam też jakby nawiązać do tego, że predestynacja nie jest taka straszna, tym bardziej, że modlimy się słowami "bądź wola Twoja". Z naszego ziemskiego, ograniczonego punktu widzenia nie wiemy, kto jest zbawiony a kto nie. Człowiek na nawrócenie ma czas do śmierci - a wiesz, co się dzieje w jego sercu w końcowych momentach życia?
Swego czasu ogarniała mnie rozpacz - ale jak to? Cała rodzina pójdzie do piekła, bo Bóg tak chce? Teraz mam pokój w sercu - bo wiara to zaufanie, że wszystko będzie dobrze, jakby oddanie Bogu sterów, zaprzestanie ciągnięcia za Jego stery. A kto mi tę wiarę dał? Sam Bóg. :) Dlaczego? Bo On pierwszy mnie ukochał. Dlaczego? A tego to już nikt nie wie, tylko On sam, na pewno nie przez wzgląd na moje uczynki. Dlaczego innych nie pokochał w ten sam sposób? Nie wiem, Jego myśli nie są naszymi. Jednak nie martwiłabym się tym, gdyż my stojąc przed ścianą lasu widzimy zaledwie pierwszy rząd drzew.

Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumiesz, bo zdaję sobie sprawę, że piszę dość chaotycznie, za co przepraszam. :D Nie wątp w swoją wiarę, proś Boga o poznanie i sprawdzanie twego serca. Nie musisz się ze mną zgadzać, Twoje spostrzeżenia są dla mnie równie cenne i trafne, jak np. fragment o tym, że Bóg chciał zgromadzić wszystkich, a ludzie Go odrzucili. Nie uznaję swojej wiedzy za nieomylną - z resztą uważam, że ona będzie się kształtować do końca mych dni, a po zmartwychwstaniu wszyscy w końcu wszystko zrozumiemy. Będzie 100% poznanie, bo dziś na pewne pytania nie znajdujemy satysfakcjonujących odpowiedzi.
W ogóle to fajnie by było, jakby ktoś się dołączył do tematu. :)

Jeszcze taka mała dygresja, którą uważam za potrzebną przy temacie wybrania - kiedyś Bill Bright (założyciel Campus Crusade for Christ) powiedział, że nie zna nikogo kto by się nawrócił, a o kogo by się ktoś wcześniej nie modlił (info od mojego pastora). Modlitwa to potężne i bardzo ważne narzędzie w nawracaniu innych osób. Nie mogłam zrozumieć, po co się modlić, skoro Bóg i tak po swojemu robi. Teraz już wiem, to jeden ze środków do wypełniania się Bożej woli. A któż to wie, czy nie poprzez m.in. modlitwy mamy takie nawrócenia w krajach muzułmańskich albo np. w Chinach, Ameryce Południowej? Dlaczego mamy się modlić za władzę? Dlaczego mamy się modlić za nieprzyjaciół?

Co mi pozostaje, jak nie ufna wiara i modlitwa, by wydostać najbliższych z ciemności?
Obrazek

Awatar użytkownika
Samolub
Administrator
Posty: 1203
Rejestracja: 09 lutego 2017, 14:12
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Nowonarodzony/a: Tak

Re: Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Postautor: Samolub » 25 kwietnia 2017, 13:25

Ty nie poszukujesz tylko siejesz wątpliwości :D gdyby teologia reformowana w tej materi była spójna i wyjaśniała cokolwiek dawno już spełniona leżakowałabyś rozmyślając o dobrych rzeczach.

Mówiłem już Tobie, że teologia reformowana zatrzymuje bądź cofa osoby często świeżo nawrócone na progu nowo narodzenia. Zazwyczaj na kilka, kilkanaście lat, czasem całe życie :)

Mówię zupełnie powaznie, nie jest to droga boża i nic nie ma wspólnego z większym poznaniem, ani duchowym wzrostem. Wręcz odwrotnie
Samolub
Ewangelizator i Treser Kotów
Poszukujemy osób chcących wziąść udział w tworzeniu radia. Zainteresowani priv z tagiem [RADIO]

Obrazek Obrazek

Guns, Drums & Steel - King's Court
Guns, Drums & Steel - Main Theme
Guns, Drums & Steel - The Stage is Set

julka.kulka
Posty: 39
Rejestracja: 24 kwietnia 2017, 20:38
Płeć: Kobieta

Re: Jan Kalwin- okrutny tyran i kontrreformator?

Postautor: julka.kulka » 04 maja 2017, 19:21

A ja poszukiwałam prawdy drążąc temat predestynacji, bo z jednej strony wydawała mi się czymś okrutnym, ale z drugiej w Biblii widziałam wersety, które o niej mówiły. I im więcej czytałam, tym większy miałam chaos. Ostatecznie nie doszłam do żadnej konkluzji, po prostu wycofałam się z tematu. Nie wiem jak jest. I jest mi z tym ok. Nie muszę wiedzieć, jeśli ten temat wprowadza w mój łebek chaos i oddala od Boga, nie interesuje mnie. Wolę szukać go w codziennym życiu niż w teologii.

Awatar użytkownika
Rut
Moderatorka
Posty: 627
Rejestracja: 04 marca 2017, 13:28
Płeć: Kobieta

Re: Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Postautor: Rut » 04 maja 2017, 20:49

Dobrze jest zadawać sobie pytania,bo to ważna sprawa. Jednak należy uważać ,bo można wiele sobie namieszać. Nawróciłam się wiele lat temu,jeśli czegoś nie rozumiałam modliłam się- w Biblii jest odpowiedz na wszystko. Wiadomo nie zostaniemy zbawieni za znajomość definicji i nie szukałam odpowiedzi w definicjach. Bóg powiedział po stworzeniu świata i człowieka,że wszystko to jest dobre co stworzył. Bóg jest miłością, nie stworzył robota,bo nie mógłby się tą miłością z nim dzielić. Wiadomo co było dalej ,to nie są łatwe tematy. Nie otrzymaliśmy definicji,pewne rzeczy zostały zawarte w Słowie Bożym i mogą się wydawać sprzeczne. Pewne jest,że Bóg wybiera ludzi do zbawienia,jednak mówi też ,że z nami współdziała ku dobremu oraz aby z drżeniem sprawować swoje zbawienie. Nawet ap. Paweł mówi ,że biada mu jeśli by nie głosił ewangelii. Jest napisane,że Bóg zatwardził serce faraona,jednak czy miał szansę wybrać dobro czy zło wie tylko Bóg. Może zatwardził jego serce,gdyż ze względu na swoja transcendencję wiedział co zrobi faraon. Jest więcej takich momentów. Bóg mówi ,że ukaże Niniwę i wysłał Jonasza aby to ogłosił,że tak się stanie. Jednak Niniwa pokutowała i nie została ukarana. Trzeba pamiętać o tym,że Boże obietnice są uwarunkowane. Już w II Mojżeszowej są wymienione błogosławieństwa za posłuszeństwo i przekleństwa za nieposłuszeństwo. Biblia mówi będziesz zbawiony - jeśli... Możemy spojrzeć jak to wygląda w naszym życiu. Bóg ingeruje w nasze życie,stawia ludzi na naszej drodze,uzdrawia,uwalnia,poprzez sytuacje życiowe do nas dociera. Wiemy,że zaingerował w nasze życie,ale nie robi wszystkiego za nas,współdziała ,pomaga nam jeśli nasze drogi podobają się jemu. A kiedy tak się dzieje- gdy wypełniamy jego wolę ,objawioną w Biblii. Jeżeli jesteśmy jakiś czas z Bogiem wiemy,że popełniamy błędy,inni też ,ponosi się konsekwencje. Chodzi o to,że zbawienie jest dziełem Boga- wyjście Boga do człowieka,okazaniem mu pomocy. A człowiek odpowiada i współdziała. Bóg wybiera ludzi,zna którzy są jego- jednak jak się to odbywa nie wiemy. Czy to jest związane z jego ponadczasowością,że zna przyszłość i wie kto odpowie na jego wezwanie?
Wiemy,że Bóg nas kocha i chce nam pomóc,a my mamy być jemu posłuszni,ponieważ nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem jak czary i bałwochwalstwo.
Wrzucam tutaj artykuł odnośnie tematu- dosyć ostry. Każdy człowiek jest omylny,nie ma idealnych ludzi. Nie znaczy to ,że nie są dziećmi Bożymi - po owocach można poznać... Osobiście nie oceniam Kalwina aż tak ostro.
https://www.chlebznieba.pl/index.php?id=685

Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 202
Rejestracja: 12 lutego 2017, 15:15
Płeć: Kobieta

Re: Predestynacja- całkowita, częściowa, podwójna, znikoma, wcale?

Postautor: n.ellie » 16 maja 2017, 12:19

Samolub pisze:
25 kwietnia 2017, 13:25
Ty nie poszukujesz tylko siejesz wątpliwości :D gdyby teologia reformowana w tej materi była spójna i wyjaśniała cokolwiek dawno już spełniona leżakowałabyś rozmyślając o dobrych rzeczach.

Mówiłem już Tobie, że teologia reformowana zatrzymuje bądź cofa osoby często świeżo nawrócone na progu nowo narodzenia. Zazwyczaj na kilka, kilkanaście lat, czasem całe życie :)

Mówię zupełnie powaznie, nie jest to droga boża i nic nie ma wspólnego z większym poznaniem, ani duchowym wzrostem. Wręcz odwrotnie
Kolejny raz Samolubie odnosisz do mnie ad personam. Resztę pominę, bo mam dość.

Tak jak Rut napisała, nie ma ludzi nieomylnych.
Obrazek


Wróć do „Protestanci”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość