Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strona 1 z 1

Model Hassana- kontrola umysłu

: 01 listopada 2017, 12:47
autor: Samolub
Kontrola umysłu - model Hassana
Steven Hassan opracował własną, oryginalną, nieinwazyjną metodę wydobywania ludzi z destrukcyjnych sekt, która różni się od rozwiązań siłowych deprogramistów. Hassan nazwał swoją metodę "terapią wyjścia", gdyż w znacznej mierze polega ona psychologicznym zrozumieniu istoty technik kontroli umysłu i metod jej przeciwdziałania. Niniejsza kompilacja została opracowana na podstawie książek "Psychomanipulacja w sektach" oraz "Wywieranie wpływu na ludzi". Jest to tylko pobieżny szkic, który nie zastąpi treści książki.


I. Cztery podstawowe rodzaje sekt
Czy w ogóle można określić jakąś grupę epitetem sekty? Wiele osób uważa, że słowo "sekta" jest obraźliwym epitetem który niewiele wyjaśnia. Otóż nie musi to być prawdą. Hassan proponuje używać nie tyle słowo "sekta" co "destrukcyjna sekta" przez którą rozumie każdą grupę spełniającą pewne kryteria (niżej omówione). Krótko mówiąc, odnosi sie to do każdej grupy, która narusza pewne podstawowe prawa swoich członków i która czyniąc niewłaściwy użytek z technik kontroli umysłu wywiera szkodliwy wpływ na ich psychikę. Nie wszystkie organizacje, które da sie zdefiniować jako "sekty" ze względu na niekonwencjonalny system przekonań czy formy praktyk, muszą mieć destrukcyjny charakter. Tym, co wyróżnia tego typu sekty spośród innych grup społecznych, jest fakt, że decyzja o przynależności do nich nie jest przejawem wolnej woli człowieka, co wynikiem nacisków wywieranych przez sektę i stosowanych przez nią metod perswazji.

Prawie nigdy ludzie zawsze sami nie wstępują do destrukcyjnych sekt, lecz są do nich werbowani przez dobrze w tym wyszkolonych jej członków. Sa oni szkoleniu w technikach dyskusji (Świadkowie Jehowy) i/lub psychologicznych metodach wywierania wpływu na człowieka (Amway).

Ludziom zwykle słowo sekta kojarzy się od razu z jakimś skrajnym czy marginalnym ugrupowaniem religijnym. Hassan destrukcyjną sektę rozumie szerzej. Rodzaj głoszonej nauki nie musi być wcale natury religijnej. Proponuje podział sekt na 4 rodzaje: sekty o charakterze religijnym, sekty o charakterze politycznym, sekty o charakterze edukacyjnym, sekty prowadzące działalność handlową.

1. Sekty religijne
Te są najliczniejsze i najbardziej znane. Podstawą ich działalności jest określona doktryna religijna. Niektóre odwołują się do Biblii, inne do wschodnich systemów religijnych, jeszcze inni czerpią z okultyzmu. Są i takie, których doktryna jest wyłącznym dziełem przywódców. Większość twierdzi, że ich działalność ma czysto duchowy wymiar. By przekonać się, ile w tym prawdy, wystarczy zwrócić uwagę na to, jak wielki nacisk kładzie się na "materialny" aspekt rzeczywistości - luksusowe warunki życia przywódców, nieruchomości warte miliony dolarów, powiązania ze światem biznesu.

2. Sekty polityczne
Ten rodzaj sekt jest zwykle wspominany w środkach masowego przekazu jako ugrupowania "skrajne" czy "ekstremistyczne". Mało kto jednak słyszał o oszukańczych metodach rekrutacji członków i stosowanych technikach kontroli umysłu, które to pozwalają odróżnić sekty od przeciętnych fanatycznych ugrupowań. Podstawą działalności omawianych sekt jest określona doktryna polityczna.

3. Sekty terapeutyczne
Ten rodzaj sekt prowadzi warsztaty i seminaria, których uczestnicy płacą setki euro czy złotych w zamiana za uzyskanie "oświecenia", lub doświadczenie "wglądu", które na ogół ma miejsce w sali konferencyjnej luksusowego hotelu. Za sprawą podstawowych technik kontroli umysłu,jakimi posługują się prowadzący warsztaty, ich uczestnicy doświadczają poczucia "pełni" i "jedności z Wszechświatem". Wielu poprzestaje na tym, lecz niektórzy absolwenci namawiani są do zapisania się na kurs dla zaawansowanych. Ci, którzy go ukończą, stają się członkami sekty, którą nie tak łatwo będzie im opuścić.

4. Sekty ekonomiczne

Ta grupa dowołuje się do ludzkiej chciwości i rządzy posiadania. Podstępnie zmuszają swych członków do cieżkiej pracy nie przynoszącej żadnych zysków lub tylko niewielkie korzyści finansowe, rozbudzając nadzieję na potencjalne zyski. Są to prowadzące działalność rynkową organizacje o charakterze wielopoziomowym (multilevel-marketing) określanym też jako network-marketing. Niektóre mogą (lecz nie muszą) posiadać charakter piramidalny, gdzie pieniądze są gromadzone za "zapisanie się" do tego systemu i zarabianie polega na werbowaniu innych, którzy zrobią to samo.

II. Istota kontroli umysłu

A. Kontrola umysłu a pranie mózgu
Określenie "pranie mózgu" stworzył dziennikarz Edward Hunter używając go do opisania sposobu w jaki amerykańscy żołnierze, wzięci do niewoli podczas wojny w Korei, gwałtownie zmienili swój system wartości i poczucie lojalności (dając się przekonać, że popełnili wyimaginowane zbrodnie wojenne). Hunter zaczerpnął ten termin z chińskiego hsi nao jako "prać mózg".

Kontrola umysłu (określana w jęz. polskim też jako kontrola świadomości czy psychomanipulacja) nie jest praniem mózgu. Pranie mózgu dokonuje się przemocą (znęcanie się nad więźniem, obelgi, tortury, głodzenie itp.). Osoba poddana praniu mózgu nie ma żadnych wątpliwości, że znajduje się w rękach wroga. Efekty prania mózgu zwykle ustępują po jakimś czasie same, gdy ofiara wyrwie się z ręki swoich oprawców.

Psychomanipulacja jest metodą bardziej subtelną. Ponieważ ci, którzy się nią posługują, jawią się jako osoby nastawione życzliwie i przyjacielsko, na ogół ofiara nie przyjmuje postawy obronnej. Zaczyna bezwiednie współpracować z ludźmi, którzy chcą przejąć nad nią panowanie. Wprowadza ich w swoje sprawy dostarczając w ten sposób informacji, która może być wykorzystana przeciwko niej. Efekty psychomanipulacji są o wiele bardziej długofalowe niż prania mózgu i działają nawet po ustąpieniu wywierania nacisku. Nowy system przekonań staje się częścią nowej tożsamości i dlatego trudniej będzie ja odrzucić.

B. Cztery komponenty kontroli świadomości
Jest oczywiste, że nie można zrozumieć, na czym polega kontrola umysłu, jeśli nie jest się świadomym, jak skutecznie wpływać na zmianę zachowań, wymuszać posłuszeństwo wobec władzy i skłaniać do podporządkowania się grupie. Psycholog Leona Festinger określił trzy z tych elementów (kontroli zachowań, kontroli myśli i kontroli uczuć). Jego "teoria rezonansu poznawczego" w znacznym stopniu ułatwia zrozumienie istoty kontroli świadomości. Każdy z tych czynników wpływa na pozostałe.

Zasada jest prosta. Festinger stwierdził, że jeśli uda się zmienić wzorzec czyichś zachowań, to pociągnie to za sobą zmiany w sferze myśli i uczuć, dzięki czemu zmniejsza się rozdźwięk między nimi. Człowiek tylko w niewielkim stopniu toleruje rozbieżności istniejące między jego myślenie, emocjami i działaniem. Nikt nie lubi być postrzegany jako osoba niekonsekwentna czy niespójna. Jeśli np. dokonamy jakiegoś wyboru lub zajmiemy stanowisko w jakiejś sprawie, napotykamy zarówno w nas, jak i w innych, silny nacisk na zachowanie konsekwentne i zgodne z tym, w co już się zaangażowaliśmy.

1. Kontrola zachowań
Polega na poddaniu całej sfery życia codziennego jednostki określonym regułom. Dotyczy to zarówno jego otoczenia - tego gdzie mieszka, jak się ubiera, ilości snu i sposobu odżywiania - jak i wykonywanych obowiązków, obrzędów, w których uczestniczy, i wszelkich podejmowanych działań. Potrzeba kontrolowania zachowań jest powodem, dla którego w większości sekt narzuca się członkom sztywny plan zajęć. W większości sekt o charakterze destrukcyjnym ich członkowie nieustannie są czymś zajęci. Zobowiązani są również do zdawania sprawy z tego, jak spędzają prawie każdą godzinę dnia. Często są też rozliczani z godzin poświęconych "głoszeniu" z których muszą zdawać raport.

W celu skutecznego kontrolowania zachowań wymaga się od ludzi, aby wszystkie działania podejmowali wspólnie. Członkowie sekt wspólnie jadają posiłki, razem pracują, spotykają się w grupach, niekiedy śpią w wieloosobowych pokojach. Wszelkie przejawy indywidualizmu są tępione.

Nacisk jednorodnej grupy potrafi być bardzo przekonujący. Robiono kiedyś eksperyment polegający na tym, aby osoby poddane testowi wypowiedziały się na temat tego, czy narysowane na tablicy dwie kreski takiej samej długości czy nie. Interesujące wyniki osiągnięto, gdy przed osobą badaną wypowiadały się inne osoby, które z przekonaniem twierdziły, że są równe (faktycznie jedna była krótsza a oni byli umówieni aby to samo mówić, lecz o tym osoba badana nie wiedziała). W większości przypadków mówiąca po nich osoba, powtarzała to samo kłamstwo! Jeśli zrozumiemy sposób w jaki u Świadków Jehowy zmienia się doktryny, to mniej nas będzie dziwić to, że większość tak łatwo "przełyka" kolejne zmiany w oficjalnej doktrynie. Otóż, gdy Towarzystwo Strażnica pragnie zmienić jakąś naukę, to robi to autokratycznie: równocześnie we wszystkich publikacjach pojawia się z dnia na dzień zmiana bez jakiejkolwiek informacji, że coś zmieniono. Odpowiednio przygotowana grupa "starszych", która w lepszy sposób opanowała orwellowski sposób myślenia, zaczyna nauczać te nowe doktryny tak, jakby organizacja ŚJ zawsze je głosiła. Większość osób ugina się i przeskakuje w umyśle na "nową prawdę" wypierając z umysłu świadomość, że jeszcze do niedawna prawdą było co innego.

2. Kontrola myśli
Polega na intensywnej indoktrynacji, która wpaja członkom nowy system przekonań. Dokonuje się ją poprzez posługiwaniem się "nowomową" oraz stosowaniem technik "wyciszania myśli" oraz "koncentracji" umysłu. By okazać się wartościowym członkiem grupy, trzeba nauczyć się manipulować własnymi procesami myślowymi. George Orwell w książce "Rok 1984" dokładnie to opisał (on jest też twórcą neologizmu: "nowomowa"). W jego wizji totalitarnego świata, rządząca Partia starała się tak przekształcić język, aby nie istniała możliwość sformułowania żadnej odstępczej myśli. Po prostu taki język "nowomowy" nie posiadał z def. pojęć niebezpiecznych dla rzadzącej Partii.

Np. u dzisiejszych Świadków Jehowy słowo "prawda", funkcjonuje w innym znaczeniu: jest ono synonimem samej organizacji ŚJ. Np. "być w prawdzie" = "należeć do Organizacji Świadków Jehowy"; "poznać prawdę" = "poznać Organizację Świadków Jehowy". W efekcie szeregowi ŚJ mają przez to problemy z pomyśleniem, że tkwią w błędzie, gdyż "należą do Organizacji", co w ich umyśle jest synonimem "bycia w prawdzie".

Technika wyciszania myśli polega na tłumieniu w sobie wszelkich wątpliwości (tzw. negatywnych myśli) na temat grupy lub jej przywódcy/przywódców. Członkowie destrukcyjnych sekt potrafią dobrze tą technikę opanować. W efekcie próba bezpośredniej krytyki ich organizacji i/lub przywódców powoduje automatyczne zamknęcie umysłu. Osoba taka po prostu nie chce słuchać takich rzeczy. W niektórych sektach wyciszanie myślenia wspierane jest dodatkowymi technikami: mantrowaniem, modleniem się innymi językami, intensywną modlitwą itp. (harekrishnowcy, mooniści, niektóre grupy charyzmatyczne)

Od czasu książki Orwella powstał termin "orwellowskie myślenie", tzn. próba takiego zapanowania nad swoimi myślami, że dla osoby to praktykującej, prawdą nie jest to, co niezmienne, lecz to, co aktualnie jest uznawane za prawdę w sekcie. "Prawda" staje się tylko "prawdą teraźniejszą" lub "prawdą na czas słuszny". Jeśli za jakiś czas okaże się kłamstwem, to osoba manipulująca swoim myśleniem, bez problemu przeskoczy nad tym do prawdy "bardziej aktualnej". W wypadku Świadków Jehowy "prawdą teraźniejszą" może okazać się nawet stara, odrzucona wcześniej prawda, czyli niedawny fałsz, gdyż ich organizacja wiele razy powracała z powrotem (sic!) do starych odrzuconych i potępionych wcześniej nauk. (vide artykuł "Nowe światło, czy nowa ciemność?")

3. Kontrola uczuć
Polega na kontrolowaniu i manipulowaniu emocji poprzez strach i poczucie winy. Poczucie winy jest najistotniejszym czynnikiem sprzyjającym wyrabianiu postawy konformistycznej i wymuszaniu uległości. Osoba, która ma sobie ciągle coś do zarzucenia, nie będzie miała odwagi aby się buntować, stąd destrukcyjne sekty dbają o to, aby człowiek żył w ciągłym poczuciu winy. Jeśli chodzi o strach, to jest on używany w celu wzmocnienia więzi z grupą. Kreuje się wizerunek zewnętrznego wroga, który zagraża członkom sekty.

4. Kontrola informacji
W wielu sektach o charakterze totalitarnym główne źródło informacji stanowią publikacje sekty. Kontroli podlegają także rozmowy członków sekty. Nie wolno im dzielić się krytycznymi uwagami na temat przywódcy, doktryny czy metod działania organizacji. Muszą natomiast szpiegować się nawzajem; pożądane jest także donosicielstwo. Nowicjusze mogą ze sobą rozmawiać tylko w towarzystwie starszego członka sekty, występującego w roli przyzwoitki. Co najważniejsze jednak, nakazuje się wyznawcom, aby unikali kontaktów z byłymi członkami sekty i ludźmi nastawionymi do niej krytycznie. Słowem powinni stronić od tych, od których mogliby dowiedzieć się najwięcej.

Informacje poddawane są na ogół ścisłej selekcji, co sprawia, że członkowie sekty są wciąż niedoinformowani. W większych grupach mówi się im najczęściej tylko tyle, ile "powinni wiedzieć", by dobrze wykonywać swoje obowiązki. Tym samym wyznawcy w jednym miejscu nie mogą wiedzieć o ważnych decyzjach, publicznych wystąpieniach czy dyskusjach, które gdzie indziej wywołały zamieszanie w życiu sekty.

Kontrola informacji w destrukcyjnych sektach oznacza także istnienie różnych poziomów "prawdy". Inna jest doktryna "oficjalna", inna na "wewnętrzny użytek". Np. u Świadków Jehowy istnieje podręcznik "Zważajcie na samych samych siebie i na całą trzodę", który nie jest udostępniany wszystkim członkom. W grupach dystrybutorów Amway'a stosuje się hierarchię dostępu do wiedzy. Osoby, które stoją niżej w hierarchi nie mają wstępu na niektóre seminaria. Rodzina Miłości posiada oznaczenia na swoich publikacjach, które określają to, kto może czytać daną broszurę. Np. oznaczenie LO (skrót od Leaders Only) oznacza materiał, który nie jest dostępny dla świeżych konwertytów.

Członkowie sekty są głęboko przekonani, że oficjalna doktryna nie kłamie, a jedynie nie ujawnia całej prawdy. Przebywając w środowisku, w którym prawda jest wartością względną, człowiek staje się niemal całkowicie niezdolny do obiektywnej oceny sytuacji. Jeśli ma jakieś wątpliwości, mówi się mu, że nie dojrzał jeszcze do tego, by poznać całą prawdę.

C. Trzy etapy zdobywania kontroli nad umysłem

1. Rozmrażanie
Aby przygotować jednostkę do radykalnej zmiany, trzeba spowodować, by zwątpiła ona w prawdziwość własnej wizji świata. Jedną z najskuteczniejszych metod jest wywołanie załamania nerwowego. Najczęściej osiąga się to pozbawiając ludzi snu. Podobne rezultaty można osiągnąć wprowadzając odpowiednią dietę (np. o niskiej zawartości białka lecz bogatą w węglowodany) lub zmieniając pory posiłków.

Nadmiar bodźców, podobnie jak ich brak, także sprzyja zakłócaniu równowagi psychicznej i czyni członka sekty bardziej podatnym na sugestie. Informacje o określonym ładunku emocjonalnym mogą być przekazywane jednostce w takim tępie, że nie będzie zdolna ich sobie przyswoić. W rezultacie poczuje się przytłoczona. Umysł zobojętnieje wobec potoku zalewających go informacji i zrezygnuje z ich oceniania.

Na tym etapie rozmrażania, gdy ludzie zaczynają mięknąć, w większości sekt wbija im się do głowy, że są niekompetentni, chorzy umysłowo lub nie dość silni duchem. Każdy istotny z punktu widzenia jednostki problem - kłopoty w pracy czy w szkole, nadwaga, nieumiejętność nawiązywania kontaktów z ludźmi jest wyolbrzymiany po to, by pokazać danej osobie, że jest niewiele warta. W niektórych sektach ataki na jednostkę przybierają skrajną formę, jak np. poniżanie jej na oczach wszystkich. Gdy tylko członek sekty się załamuje, oznacza to, że można przejść do następnego etapu.

2. Przekształcanie
Przekształcanie polega na narzucaniu nowej tożsamości - innego modelu zachowań, sposobu myślenia i odczuwania - która ma zastąpić dotychczasową. Jest to etap indoktrynacji. W fazie przekształcania, wszystko kręci się wokół jednej sprawy. Ciągłe powtórzenia, monotonnia, jednostajny rytm usypia czujność członków sekty. Określone treści powtarzane są bez końca.

3. Ponowne zamrażanie
Osoba, która się załamała, a następnie pod wpływem indoktrynacji zmieniła przekonania, musi zostać ponownie ukształtowana jako zupełnie "nowy człowiek".

D. Życie w sekcie, charakterystyka destrukcyjnej sekty
Model Hassana definiuje destrukcyjną sektę jako organizację totalitarną o strukturze piramidalnej sprawującą całkowitą kontrolę nad człowiekiem lub grupą ludzi. Destrukcyjna sekta używa oszustwa w rekrutacji nowych członków (pozbawiając jednostkę prawa do podjęcia w pełni świadomej decyzji opartej na pełnej informacji) i kontroli umysłu uzależniając członków i wymuszając posłuszeństwo doktrynie i przywództwu sekty. Poniżej przedstawiam charakterystyczne cechy, które są podobne w każdej destrukcyjnej sekcie.

1. Doktryna jest rzeczywistością
2. Postrzeganie świata w kategoriach czarno-białych, dobro przeciw złu
3. Elitarna mentalność
4. Wola jednostki wobec grupy
5. Całkowite podporządkowanie i naśladowanie przywódcy
6. Szczęście osiąga się spełniając należycie obowiązki
7. Strach i poczucie winy jako narzędzia manipulacji
8. Stany euforii i depresji
9. Zmiana poczucia czasu
10. Nie ma odwrotu

III. Wyzwalanie się spod kontroli świadomości
A. Zadawanie pytań: sposób obrony przed destrukcyjnymi sektami
Najlepszą obroną przed psychomanipulacją jest wiedza na temat tego, czym ona jest i wg jakich mechanizmów działa. W tym celu zapoznaj się z książką Stevena Hassana "Psychomanipulacja w sektach" oraz Roberta Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi". Znając istotę kontroli umysłu będzie ci o wiele łatwiej rozpoznać, czy nie jesteś poddawany manipulacji.

Dobrym sposobem obrony jest także zadawanie odpowiednich pytań, które wysondują daną grupę, którą podejrzewasz, że stanowi destrukcyjną sektę. Proponuję zadanie poniższych pytań opartej skompilowanych na podstawie książki Hassana. Domagaj się zawsze konkretnej i niewymijającej odpowiedzi. Jest ważne aby nie dać się zbyć ogólnikami czy zmianą tematu. Jeśli dana grupa jest w porządku, to nie będzie się bać na nie odpowiedzieć prosto i konkretnie. W wypadku gdy przyłapiesz werbującego członka sekty na kłamstwie lub unikach, masz prawo się zezłościć i wyrazić swoje oburzenie po czym skończ rozmowę.

Czy próbujesz mnie namówić, bym wstąpił do jakiejś organizacji? Jak długo sam do niej należysz?
Dobrze od razu wiedzieć z kim masz do czynienia. Osoby należące do destrukcyjnej sekty krócej niż rok, są zwykle niedoświadczone. Jest mniej prawdopodobne, że będzie kłamał, a jeśli tak, to ewentualne jego kłamstwa będą mnie przekonywające niż te do których uciekają się doświadczeni rekrutujący. Od kogoś, kto jest członkiem sekty przez wiele lat, oczekuję konkretnej odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Można też wprawić go w zakłopotanie mówiąc z wyraźnym oburzeniem: "Jesteś członkiem X przez wiele ta i nie potrafisz odpowiedzieć!".
Przyparty do muru takim pytaniem członek sekty zwykle odpowiada coś w w stylu: "Mówię ci o tym, ponieważ cię lubię, to wszystko. Jak wykorzystasz tą informację zależy wyłącznie od ciebie." Zapamiętaj o tym pytaniu i tej odpowiedzi! Jeśli masz do czynienia z destrukcyjną sektą to prędziej czy później stanie się dla ciebie oczywiste, że próbują cię rekrutować. Rozgniewaj się stosownie do okolicznośći, i odejdź.

Czy możesz podać mi nazwy innych organizacji, związanych z tą grupą?
Tym pytaniem starasz się dociec tzw. organizacji fasadowych którymi posługuje się sekta. Najczęściej takie pytanie zaskakuje rekrutującego, więc zapyta się co masz na myśli. Zapytaj ponownie, czy istnieją bądź istniały jakieś organizacje, podporządkowane grupie. Jeśli rekrutujący odpowiem, że nie wie, powiedz mu, by się dowiedział i zapisał wszystkie nazwy. Możesz zadzwonić następnego dnia i spytać, co ustalił. (pamiętaj abyś nie dawał mu swego telefonu czy adresu, powiedz że sam się skontaktujesz).
Nawet jeśli powie, że nie ma innych nazw, w którymś momencie odkryjesz, że kłamał. Rozzłość się zatem, bądź agresywny i odejdź. Jeśli nigdy nie zadasz tego pytania, nigdy się też nie dowiesz, czy cię okłamano.

Kto stoi na czele grupy? Z jakiego wywodzi się środowiska i jakie ma kwalifikacje? Czy był kiedykolwiek karany?
Może się zdarzyć, że uzyskasz prawdziwą odpowiedź, ale rekrutujący nie musi być wobec ciebie szczery. Może ci powiedzieć, jak nazywa się przywódca, ale może to zataić. By nie zdradzić tajemnicy, może podać ci nazwisko jego zastępcy w Polsce, innym mieście czy nawet innym kraju. Może się też zdarzyć, że nie będzie nic wiedział o przeszłości przywódcy ani o tym, czy był notowany. Niewykluczone, że sam nigdy nie próbował się tego dowiedzieć. Masz więc szansę aby mu zadać następne pytanie: "Jak mogłeś się związać z grupą, nie sprawdziwszy najpierw tego?" Destrukcyjna sekta nie chce ujawniać ważnych informacji o sobie dopóki nie pozyska potencjalnego konwertyty. Grupy legalne nie kryją informacji na swój temat zanim nakłonią kogoś do wstąpienia w ich szeregi.
Jakie są przekonania grupy, do której należysz? Czy wierzycie, że cel uświęca środki? Czy kłamstwo jest w pewnych okolicznościach dopuszczalne?
Większość rekrutujących nie chce odpowiedzieć od razu. Są uczeni aby wykorzystać twoją ciekawość by zaciągnąć cię na wykład, projekcję który wyjaśni twoje wątpliwości? Wiedzą, że łatwiej im będzie wywrzeć na ciebie wpływ, gdy znajdziesz się w ich otoczeniu.
Jeśli ktoś nie chce przedstawić nawet w zarysach tego, co jest podstawą ich wierzeń, to prawie na pewno pragnie coś przed tobą ukryć. Mimo, że może ci odpowiedzieć, że chciałby uchronić cię przed uproszczoną i wypaczoną wersją tego w co wierzą, to pytaj mimo tego, aby przedstawił ci w skrócie chociaż główne założenia. Destrukcyjne sekty prawie nigdy nie chcą tego uczynić. Jeśli później się zorientujesz, że cię oszukano i przedstawiono ci wypaczoną, pełną nieścisłości wersję, masz prawo się rozgniewać i odejść. Członkowie sekt będą zwykle usprawiedliwiać się tym, że zrobili to dla twojego dobra, gdyż miałbyś nieprzychylny stosunek do nich, gdyby ci od razu powiedzieli, ze względu na zniekształcenie o nich informacji w środkach masowego przekazu, opinii ludzkiej itp. Nie daj się nabrać na to, że "cel uświęca środki". Żadna normalna organizacja nie będzie pomagać ludziom poprzez ich okłamywanie.

Czego oczekuje się od kogoś, kto wstępuje do organizacji? Czy muszę porzucić szkołę lub pracę, ofiarować pieniądze i wszystko, co posiadam, albo zerwać z rodziną i przyjaciółmi, którzy mogą być przeciwni mojej przynależności do grupy?
Jeśli masz do czynienia z destrukcyjną sektą, rekrutujący spróbuje cię przekonać, że grupa nie ma i nie będzie miała w stosunku do ciebie żadnych oczekiwań, gdy do niej wstąpisz. Jest to jednak bardzo przykre pytanie, więc obszerwuj uważnie pozawerbalne reakcje rekrutującego. Spytaj się go, czym się zajmował, gdy zetknął się z grupą i czym zajmuje się dziś.
Czy są ludzie, którzy mają zastrzeżenia wobec twojej grupy? A jeśli ją krytykują, to za co?
Jest to uprzejme zaproszenie do otwartej dyskusji, pozwalające zorientować się, na ile rekrutujący jest do niej skłonny. Zadziwiające, jak często na takie pytanie, zadane grzecznie i z uśmiechem, można usłyszeć następującą odpowiedź: "Och, niektózy uważają nas za sektę i myślą, że zrobiono nam pranie mózgu! Czy to nie głupie? Czy ja wyglądam na kogoś, kto przeszedł pranie mózgu?" Wtedy zazwyczaj odpowiadam: "Och, a jak miałby wyglądać ktoś, komu zrobiono pranie mózgu?" Zwykle wtedy rozmówca czuje się w takim momencie nieswojo i jeśli próbuję sondować go dalej, znajduje pretekst, by przerwać rozmowę.
Jakie uczucia budzą w tobie byli członkowie twojej organizacji? Czy próbowałeś kiedyś usiąść i porozmawiać z którymś z nich, by dowiedzieć się co skłoniło go do odejścia? Jeśli nie - dlaczego? Czy za utrzymywanie kontaktu z byłymi członkami może cię spotkać nieprzyjemność ze strony grupy?
To jedno z najbardziej demaskatorskich pytań, jakie mółbyś zadać członkowi sekty! Żadna organizacja, działająca na zdrowych zasadach nie zabraniałaby utrzymywania kontaktu z byłymi członkami. Grupy tego typu tolerują też decyzje tych członków, którzy postanowili odejść, chociaż nie muszą być nimi zachwycone.
Tymczasem w destrukcyjnych sektach nie akceptuje się odejścia niezależnie od tego, jaki jest tego powód. Dąży się do zastraszania członków, by mieć pewność, że będą się trzymać z dala od tych, którzy opuścili sektę bądź ją krytykują. Może się zdarzyć, że bardziej rekrutujący powie: "Pewnie, kilku moich najlepszych przyjaciół odeszło.", ale jeśli będziesz drążył dalej i zapytasz się o szczegóły, przekonasz się, że kłamie. Otrzymawszy taką odpowiedź, pytam na ogół: "Jaki był konkretny powód ich odejścia?" i "Czy mówią, że teraz, kiedy opuścili grupę, są szczęśliwi?" Rekrutujący nie znajduje odpowiedzi.

Co w postępowaniu grupy i przywódcy najmniej ci odpowiada? Wymień chociaż trzy takie rzeczy.
Nie pamiętam już, ile razy widziałem reporterów i osoby prowadzące programy telewizyjne, pytające członków sekt, czy zostali poddani praniu mózgu. W odpowiedzi można było usłyszeć: "Oczywiście, że nie, to śmieszne". Absurdem jest oczekiwać, że ktoś, kto jest poddawany kontroli umysłu, udzieli pozytywnej odpowiedzi. Znaczniej skuteczniejszym wyzwaniem jest pytanie: "Powiedz, jakich trzech rzeczy w postępowaniu grupy i przywódcy nie lubisz najbardziej?" Jeśli uda ci się zaskoczyć członka sekty takim pytaniem, proponuję, byś uważniej obserwował jego twarz. Źrenice się rozszerzą i przez chwilę będzie oszołomiony. Jeśli odpowie - usłyszysz najprawdopodobniej, że nie ma nic takiego, czego by nie lubił. Sformułowania są na ogół bardzo różne, lecz nie wolno im wypowiadać się krytycznie, zwłaszcza w telewizji.
Jeśli uda ci się kontynuować rozmowę, spytaj członka sekty, czy jest coś, co wolałby robić, zamiast pozostać w grupie. Najprawdopodobniej odpowie: "Nie". Pytanie, czy twój rozmówca, chcą wyrobić sobie własne zdanie, rozmawia z byłymi członkami grupy i czyta literaturę krytyczną wobec niej, jest rozstrzygające. Osoba poddana kontroli umysłu może powiedzieć, że nikt nie ma nic przeciwko temu. Często jednak widywałem takich ludzi, wystawionych przez członków rodziny na próbę, której nie mogli sprostać. Ci, którym się udało, byli na dobrej drodze do odejścia z grupy.

Jeśli zadałeś wszystkie powyższe pytania i czujesz, że masz uzasadnione powody, by sądzić, że osoba, z którą rozmawiasz, jest wobec ciebie szczera, spróbuj zadać te same pytania innym członkom organizacji, by przekonać się, czy odpowiedzi będą zgodne. Jeśli będą różnić się w sposób zasadniczy, możesz doprowadzić do konfrontacji.

B. Terapia wyjścia
1. Nawiązywanie kontaktu i zdobywanie zaufania
2. Wypracowanie metody porozumiewania się służącej osiągnięciu konkretnego celu.
3. Posługiwanie się modelami tożsamości.
4. Umożliwienie członkowi sekty kontaktu z jego własną świadomością.
5. Nakłonienie członka sekty do spojrzenia na rzeczywistość z różnych punktów widzenia.
6. Omijanie procesu powstrzymywania myśli przez dostarczenie informacji w pośredni sposób.
7. Wizualizacja szczęśliwej przyszłości, umożliwiająca pozbycie się lęków wywołanych za sprawą indoktrynacji.
8. Przedstawienie członkowi grupy konkretnej definicji kontroli umysłu i charakterystyki destrukcyjnej sekty.