Matka Boska mnie ściga

Rozmowy o wierze
Awatar użytkownika
Katol
Posty: 652
Rejestracja: 25 lutego 2017, 12:54
Płeć: Mężczyzna

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Katol » 26 marca 2017, 09:56

1 Padnijmy twarzą na ziemię,
Błagajmy Boga ze skruchą,
Przed Sędzią łzy wylewajmy,
By Jego gniew się uśmierzył.

2 Tak często, Ojcze najlepszy,
Grzechami Cię obrażamy,
Lecz Ty się zmiłuj nad nami
I ześlij swe przebaczenie.

3 Bo chociaż bardzo niegodni,
Jesteśmy Twoim stworzeniem,
Więc wspomnij na to i pomóż
Wysławiać życiem Twe imię.

4 Od zła nas wyzwól dawnego,
A dobro pomnóż swą łaską,
I uczyń Tobie miłymi
Już dziś i w całej wieczności.

5 Niech Tobie, w Trójcy Jedyny,
Majestat będzie i chwała,
A Ty nam udziel owoców
Zbawczego czasu pokuty. Amen.
Dziecko Maryi; Dwudziesty Piąty;

Awatar użytkownika
Katol
Posty: 652
Rejestracja: 25 lutego 2017, 12:54
Płeć: Mężczyzna

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Katol » 26 marca 2017, 11:04

Przyjdź Duchu Święty, Duchu światła i prawdy, który przenikasz tajemnice serca ludzkiego, przed którym nie ma nic skrytego; przyjdź i oświeć mój rozum, abym przypomniał sobie swoje grzechy i poznał ich złość. Przyjdź i skrusz moje serce, abym za te grzechy szczerze żałował, a wolę umocnij do powzięcia skutecznego postanowienia poprawy.
Dziecko Maryi; Dwudziesty Piąty;

Awatar użytkownika
Rut
Moderatorka
Posty: 627
Rejestracja: 04 marca 2017, 13:28
Płeć: Kobieta

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Rut » 26 marca 2017, 16:21

Bracia z mojego zboru usługują w więzieniu. Dziś po nabożeństwie został przeczytany list jednego z osadzonych. On już siedzi parę lat. Istotne tutaj jest to,że był to kiedyś wierzący człowiek,który zszedł z Bożej drogi. Stracił rodzinę,dzieci zabrane do rodziny zastępczej ,nie wiedział gdzie. W więzieniu ,dzięki usługom braci ponownie wrócił do Boga. Pokutował i głosił innym więzniom Ewangelię. Dzięki niemu pojawiło się więcej zainteresowanych Słowem Bożym. Z tego co wiem,to ciężko chorował na żółtaczkę. Mimo,że wrócił do Boga,nie wyszedł od razu z więzienia,siedzi dalej musi swoje odsiedzieć,ale przynajmniej teraz służy tam Bogu. Widzicie Bóg potrafi takie rzeczy wykorzystać. A teraz w liście pisał,że jeden z jego współwięzniów ,wyszedł na wolność ,znalazł jego dzieci i przesłał mu numery tel . Od teraz ma z nimi kontakt. Pisał to na świadectwo,dla niego to wspaniałe że odnalazł dzieci.

Awatar użytkownika
Florian
Posty: 75
Rejestracja: 22 marca 2017, 14:24
Płeć: Mężczyzna

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Florian » 26 marca 2017, 17:58

Ee tam, te dzieciaki nie będą chciały go już raczej bliżej znać i mu się skończy to służenie, raz odszedł od wiary to i się ponownie zniechęci szybciej. :bulwers: Takie happy end'y to tylko na filmach, ale zarys historii jest ciekawy nawet.

Swoją drogą przeraża mnie myślenie, że te ostatnie wydarzenia były swego rodzaju karą za grzechy, raczej to tak nie działa mam nadzieje :zażenowanie:

Doszedłem do wniosku, patrząc na moje życie i okazje jakie się w nim pojawiały, że pozostaję mi mimo wszystko być cały czas gotowym na nie i iść do przodu, bo jeśli się poddam i zacznę żyć wolną ręką bez wiary to tak jak by zatrzymam się w miejscu i zemści się to tym, że nie będę wstanie przyjąć tego co mi przyniesie przyszłość, więc mimo wszystko będę trwał. Zresztą z wiarą czy nie wiarą, nie ma innego wyjścia w życiu :marzyciel:

Awatar użytkownika
Rut
Moderatorka
Posty: 627
Rejestracja: 04 marca 2017, 13:28
Płeć: Kobieta

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Rut » 26 marca 2017, 18:46

Dobre. Ale z ciebie malkontent,cokolwiek się napisze od razu odrzucasz. Wcale nie jest jak mówisz. Jestem trochę już wierząca i znam różne przypadki. Takich ,którzy służyli Bogu i odeszli,pózniej się już nie nawrócili. Słyszałam też świadectwa osób,które były wierzące,odwróciły się od Boga i nawet po wielu latach wróciły i żyją z Bogiem. Osobiście znam 4 takie przypadki,które mi się przypominają. Jedna z tych osób,siostra umarła w Panu i miała dobre świadectwo. Choć na jakieś ładne parę lat odeszła od Boga,a na parę lat przed śmiercią - nie pamiętam ile może z 10 ,wróciła do Boga. Jej dzieci się nawróciły. Pamiętam brata,który mnie w zborze mówił świadectwo,jak przez parę lat był wierzącym człowiekiem,potem się stoczył ,chyba 8 lat był alkoholikiem i mówił,że nie zajmował się dziećmi. Mogły go nienawidzić. Po tych latach nawrócił się ,pokutował ,przepraszał żonę i dzieci. Nadal ma rodzinę,przyjechał z dorosłym synem,który to potwierdził i szanował swego ojca,jest teraz nawrócony. Nie możesz tak zaprzeczać działaniu Bożemu,bo teraz tobie się nie udaje. Cała Biblia okazuje takie wzloty i upadki. Niektórzy nie upadali. To jest dzieło Boga i żaden Jego zamysł nie jest niewykonalny.

Awatar użytkownika
Katol
Posty: 652
Rejestracja: 25 lutego 2017, 12:54
Płeć: Mężczyzna

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Katol » 26 marca 2017, 19:27

Florian: spróbuj stać się pokornym. Możesz użyć tego hymnu.

1 Zmiłuj się, Stwórco, nad swoim ludem,
Kiedy Cię błaga w tym czasie postu;
Usłysz modlitwę zroszoną łzami,
Którą wznosimy przez dni czterdzieści.

2 Patrzysz w głębinę naszego serca,
Znasz ludzką słabość i bezwład woli,
Przeto nam okaż swe miłosierdzie,
Kiedy do Ciebie wracamy, Boże.

3 Chociaż tak bardzo jesteśmy winni,
Przebacz, bo Tobie ufamy, Panie;
Wsław Twoje imię i ulecz nędznych,
Których chorobą są własne grzechy.

4 Udziel nam siły, niech czas pokuty
Ciało oczyści i myśl oświeci;
Złudne pokusy niech nas nie wiążą
Z tym, co nam grozi wieczystą zgubą.

5 Boże Jedyny w Najświętszej Trójcy,
Spraw, aby skrucha i umartwienie
Były owocne dla Twoich wiernych,
Którzy Cię wielbią wieczornym hymnem. Amen.
Dziecko Maryi; Dwudziesty Piąty;

Awatar użytkownika
Rut
Moderatorka
Posty: 627
Rejestracja: 04 marca 2017, 13:28
Płeć: Kobieta

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Rut » 26 marca 2017, 19:43

Wątpię aby go to pocieszyło

Awatar użytkownika
Florian
Posty: 75
Rejestracja: 22 marca 2017, 14:24
Płeć: Mężczyzna

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Florian » 26 marca 2017, 21:21

Rut, ciężko patrzeć pozytywnie, kiedy jestem w szoku po tym co się stało i tyle, nic więcej, ciężko mi teraz szczerze wierzyć w dobrego stwórce, który zna nasze troski. Chociażby mógł stworzyć mi na tym dobre fundamenty, a nie podważać już kruche, bo to już za długo trwa. To nie jest sprawiedliwe.
Nie mogę stać się całkowicie pokornym, muszę brać sprawy w swoje ręce, a nie powierzać ich Bogu, bo to się niestety przeczy ze sobą, chyba, że bym czuł się w tym wspierany. Jak widać to było tylko złudzenie, które jedynie pocięło moją wiarą, a to trochę boli, szczególnie na początku.

Dlatego może z czasem obiorę w sercu właściwy Jego obraz bo dopiero od blisko 3 miesiecy jestem nowonarodzony, więc ciężko tu cokolwiek mówić o zrozumieniu wiary, na pewno jest ona inna niż kiedyś zanim to porzuciłem w wieku dorastania. Jak widać daleka droga przede mną, a to nowonarodzenie, może było tylko zwykłą fascynacją połączoną z chęcią pogłębiania wiedzy o wierze.

Zobaczymy co przyniesie najbliższy czas, przede mną dużo rzeczy stoi do zrealizowania, nie mam wobec nich większego POCZUCIA sensu, ale jakiś dobry cel w nich jest, dlatego będę trwał zarówno w tym jak i wierze, że jednak On nad tym czuwa. Musze tylko całkowicie zmienić plany i chyba bedzie trzeba wyjechac za granice, Bóg mi raczej pieniedzy nie ześle, gdyby wszystko było idealnie to jakoś więcej ich bym nie potrzebował niż obecnie, ale jednak jak ma mnie tyrać po glebie to chociaż się przed tym obronie :/ Co nie znaczy, że nie będę trwał, bo będę, ale to nie będzie to samo, cobym powierzał wszystkie troski Jemu i stał się pokorny. Chociaż jakoś o tym marzyłem na samym początku.. to dawało taką siłę, eh :smutek:

Awatar użytkownika
Rut
Moderatorka
Posty: 627
Rejestracja: 04 marca 2017, 13:28
Płeć: Kobieta

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Rut » 26 marca 2017, 21:46

To prawda życie na ziemi jest ciężkie i niesprawiedliwe. Wielu chrześcijan cierpi prześladowania,są torturowani ,umierają,tracą domy- codziennie w krajach arabskich,Korea,Erytrea... My tutaj tak nie mamy ale w inny sposób jesteśmy wypróbowywani. Wiem,że to nie pocieszające,sama przechodziłam trudne czasy i to trwające długo. Wiem jak to jest,człowiek walczy z Bogiem. Z czasem sytuacja się zmienia ,Bóg pociesza. Wiara wzrasta. Mam nadzieję,że Bóg pomoże tobie w tym co przechodzisz. Modle się za ciebie.

Awatar użytkownika
Anetka32
Posty: 19
Rejestracja: 18 lutego 2017, 22:13
Płeć: Kobieta

Re: Matka Boska mnie ściga

Postautor: Anetka32 » 27 marca 2017, 12:40

:rozbawiony:
Florian nie rodzimy sie zolnierzami od razu...Abys umial walczyc musisz zaczac sie uczyc walczyc!:)
Bardzo fajnie pisal John Paul Jacson w książce " Niepotrzebne ofiary wojny" dlaczego Bog dopuszcza takie sytuację.
Pan jest z toba...Potrzebujesz chrztu w Duchu Swietym. Bo to wlasnie Duch Bozy wyposaza nas...I nie zapomnij o Bozej zbroi Efezjan 6.14....
Po prostu otworz sie na obecnosc Boga...Jesli uwierzysz, ze Pan cie zbawil, to również uwierzysz w to, ze On jest z toba i cie chroni. ...
Jesli nienawidzisz grzechu w swoim zyciu, to Pan cię uwolni a tak naprawde przez wiare już cie uwolnil:) Pamiętaj ze Pan nie uwalnia nas od naszych "przyjaciol"....
Pozdrawiam

Florian pisze:
23 marca 2017, 13:04
Nie pociesza mnie to niestety, ale wierze, że Bóg mi to wybaczy i to było częścią planu. Wcześniej myślałem, że jak upadne to już zwątpie całkowicie w Boga, ale cóż, tak się na szczęście nie stało, a przede mną jeszcze daleka droga, miałem cele, które chciałem zrealizować, może się spełnią, a problem nie wróci już nigdy, ale czasem myślę, co jeśli spełnią się najgorsze wizje, jak je pogodzić w tedy z Bogiem?


Wróć do „Życie chrześcijańskie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości