Gorący dla Boga

Rozmowy o wierze
julka.kulka
Posty: 39
Rejestracja: 24 kwietnia 2017, 20:38
Płeć: Kobieta

Gorący dla Boga

Postautor: julka.kulka » 29 kwietnia 2017, 08:04

Jak powszechnie z Biblii wiadomo, letniość nie jest czymś co Boga zadowala:

Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust.

Ap 3, 15- 16

Ale jak też wiadomo, czasem dopada nas szare zwykłe, nudne i do bólu letnie rzycie. Kiedy człowiek czyta Pismo i nic go nie rusza, brakuje chęci by się modlić, a Bóg wydaje się bardzo daleki. I jest trochę wszystko jedno. Ciekawa jestem jak sobie z tym radzicie, czy macie jakieś sposoby na utrzymanie się w stanie bycia gorącym dla Boga? Czy po prostu zaciskacie ząbki i robicie swoje, wiedząc, że takie samopoczucie to tylko emocje, stan przejściowy?

Panda
Moderatorka
Posty: 233
Rejestracja: 10 lutego 2017, 22:42
Płeć: Kobieta

Re: Gorący dla Boga

Postautor: Panda » 29 kwietnia 2017, 10:03

Julka, mam nieco inne zrozumienie tego fragmentu.
Problem nie w tym, że mamy być w relacji z Bogiem na fali permanentnego emocjonalno - duchowego "haju". Życie ludzkie to mozaika różnych doświadczeń, emocji zeń wynikających, różnistych stanów psychicznych itp. Doświadczenia osobiste, próby wiary, gospodarka hormonalna, stan zdrowia itp. są współzależne i generują niezależne od nas stany ducha.
Zwróć uwagę na pierwsze słowa zacytowanego fragmentu: "znam uczynki twoje".
Tutaj moim skromnym zdaniem Pan Bóg zwraca uwagę na trwanie w Jego woli, na wypełnianiu jego przykazań, czyli na uczynki.
Nie zawsze musimy coś robić z wielkim ogniem.
Sytuację można porównać, dość nieudolnie - do odchudzania. Ważny jest cel - schudnąć. Podobnie w życiu z Bogiem - ważny jest cel - czynić na ile możemy na Jego chwałę. I wracając do niechlubnego przykładu z odchudzaniem - odmawiam sobie wszystkiego, ćwiczę zaciskając zęby, odsuwam od ust każdą babeczkę z kremikiem... Nie mam w tym gorącego zapału, czuję dyskomfort, frustrację, warczę ... ;) ale trwam w postanowieniu. Podobnie jest w chodzeniu z Bogiem. Bywa różnie, ale ważne dla Pana jest trwanie w jego woli niż badanie poziomu "chcenia" i emocjonalnej wzwyżki ;)

julka.kulka
Posty: 39
Rejestracja: 24 kwietnia 2017, 20:38
Płeć: Kobieta

Re: Gorący dla Boga

Postautor: julka.kulka » 29 kwietnia 2017, 22:28

Wiesz co, masz stu procentową rację, źle zdefiniowałam tu bycie gorącym. Jednak kiedy nie jesteś na duchowym "haju" ;) nie masz pokoju, radości w Duchu to trudniej jest się angażować w cokolwiek, w konsekwencji i uczynki mogą stać się letnie. Ja np nie lubię sięgać po Biblię, kiedy rozprzestrzenia mi się obojętność, trudno się czyta i niewiele wynoszę. Modlitwy też są wtedy bardziej z poczucia obowiązku, niż z wiary w odpowiedź. Trudno jest też robić coś dla innych ludzi.
Zdaję sobie sprawę, że nie można opierać życia na emocjach i szukanie przeżyć z Bogiem nie może być priorytetem. Dlatego uważam, że należy wtedy zacisnąć ząbki i robić swoje. Ale z drugiej strony tzw pasja dla Boga niesie za sobą uczynki, więc jest ważna. W szukaniu jej nie ma niczego złego. Hm, chyba nie ma?
Ale może być, że faktycznie zbyt dużą wagę przywiązuję do emocji.
A co do diety, nie martw się, rezygnacja ze słodyczy i ćwiczenia dają poczucie siły i kontroli, wzmacniają wolę. To są rzeczy ostatecznie przyjemniejsze od babeczki ; )

Awatar użytkownika
kierunkowskaz
Moderator
Posty: 283
Rejestracja: 11 lutego 2017, 21:34
Płeć: Mężczyzna

Re: Gorący dla Boga

Postautor: kierunkowskaz » 07 maja 2017, 07:24

Znałem kiedyś człowieka, który całą swoją wiarę opierał na emocjach i "duchowym haju". Gdy to wszystko się skończyło i przyszedł moment próby, odwrócił się od Boga. Dziś jest po prostu martwy :/ Ja staram się dziękować Bogu też i za takie dni, które z pozoru są niepotrzebne, ciężkie i nic dobrego nie wnoszą w nasze życie, a tak na prawdę nas budują. Nie martw się "moc w słabości się doskonali" :)

julka.kulka
Posty: 39
Rejestracja: 24 kwietnia 2017, 20:38
Płeć: Kobieta

Re: Gorący dla Boga

Postautor: julka.kulka » 17 maja 2017, 20:39

Kierunkowskaz, dzięki za dobre słowo :)

Małpka
Posty: 555
Rejestracja: 14 lutego 2017, 18:45
Płeć: Mężczyzna
Nowonarodzony/a: Nie

Re: Gorący dla Boga

Postautor: Małpka » 18 września 2017, 02:07

Panda pisze:Tutaj moim skromnym zdaniem Pan Bóg zwraca uwagę na trwanie w Jego woli, na wypełnianiu jego przykazań, czyli na uczynki.
Obrazek

Nie mogę się powstrzymać :P których przykazań?
Jak rozumiesz " Będziesz miłował Pana, Boga
twojego, z całego swego serca...
?


Wróć do „Życie chrześcijańskie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość